Skip to content

Historia pojazdu po VIN

Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić - miało jakąś szkodę

Za darmo przeszukam największą bazę szkód samochodowych w Polsce, Europie oraz USA. Otrzymasz informację, czy została odnotowana jakaś szkoda. Zapłacisz tylko wtedy, gdy zechcesz zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach.

Czy warto płacić za sprawdzenie auta po VIN? Nie warto

Ile kosztuje raport VIN? Od kilkudziesięciu do 100 złotych. Czy warto za niego płacić, jeśli chcesz kupić auto używane? Nie warto. Po co płacić, skoro możesz sprawdzić auto po VIN za darmo i otrzymać wartościowe informacje bez konieczności płacenia za nie. W tym poradniku pokażę Ci, jak sprawdzić auto po VIN za darmo i jak uzyskać najbardziej wartościowe informacje bez konieczności płacenia za nie.

To nie jest kolejny bezwartościowy tekst, który obiecuje darmowe sprawdzenie po VIN, a potem okazuje się, że dostajesz bezwartościowe rozkodowanie podstawowych informacji o marce i kolorze nadwozia. To sam widzisz na zdjęciach, bez płacenia. 

Jeśli chcesz kupić dobre auto używane – to jest właściwe miejsce

Jeśli chcesz kupić samochód używany w dobrym stanie, który posłuży Ci jeszcze przez wiele lat, trafiłaś/eś idealnie. To strona stworzona przez ekspertów Motocontroler, którzy na co dzień walczą z nieuczciwymi handlarzami, sprawdzając auta przed zakupem.

Jestem częścią drużyny Motocontroler i chciałbym podzielić się z Tobą swoją historią.

14 lat temu kupowałem fajne kombi, Toyotę Corollę E12. Z silnikiem 1.4 VVT-i. Szukałem dwa miesiące. Znalazłem interesujący samochód w miejscowości, oddalonej ode mnie o kilka kilometrów. Obejrzałem auto, podobało mi się, nie miało żadnych uszkodzeń blacharsko-lakierniczych. Wszystko działało w nim jak trzeba, wnętrze było czyste, nigdzie nie było wycieków, w pamięci nie było żadnych błędów.

Wykupiłem raport VIN, zapłaciłem za niego kilkadziesiąt złotych. W raporcie nie było żadnych danych o wypadku ani o innych problemach. Auto sprawdziłem jeszcze w warsztacie u znajomego mechanika. Ten też nie znalazł żadnych problemów.

Samochód kupiłem. Wiernie służył mi jako pierwsze, a potem drugie, zapasowe auto. Pewnego dnia, 12 lat od zakupu auta, podczas pisania artykułu na blog, postanowiłem przygotować sobie ilustrację do artykułu. Miał to być printscreen ze sprawdzania auta przed zakupem. Wpisałem nr VIN na Historia Szkód i… okazało się, że moje stare, wierne auto wyświetliło się na czerwono. Miało szkodę.

Pomyślałem, że to błąd systemu. Pobrałem dokładny, płatny raport. W nim znalazłem informacje, że samochód był uszkodzony, był uderzony z prawej strony, jeszcze w trakcie eksploatacji w Niemczech, zanim trafił do Polski. Raport pozwolił mi ocenić uszkodzenie. Wartość szkody była bardzo duża jak na ówczesne czasy – 5000 Euro. Wyjaśniło się, że złe spasowanie tylnych drzwi to nie przypadek ani brakoróbstwo.

Wiesz, dlaczego tak się stało? Dlaczego akurat tutaj pojawiła sie informacja o szkodzie? Bo Historia Szkód korzysta z największej i najbardziej wiarygodnej bazy danych na świecie.

Firma, u której wykupiłem raport VIN, bardzo często reklamuje się w mediach. Problemem nie jest strata kilkudziesięciu złotych. Problemem jest to, że decyzję o zakupie podjąłem częściowo pod wpływem raportu VIN. A ten po prostu kłamał.

A co do straty… Jeśli szukasz dobrego samochodu, często musisz sprawdzić nawet kilkadziesiąt samochodów, żeby znaleźć ten jeden, jedyny, sprawny. Jeśli za każdym razem, za sprawdzenie auta po VIN będziesz płacić po kilkadziesiąt lub 100 zł, zrobi się z tego bardzo duża suma. Przepalisz dużą część budżetu na samochód.

Ja miałem to szczęście, że moje auto zostało dobrze naprawione. Na tyle dobrze, że nawet doświadczony mechanik tego nie rozpoznał. Ty takiego szczęścia możesz nie mieć. Dlatego, jako doświadczony użytkownik aut, kierowca i dziennikarz motoryzacyjny, który nie boi się napisać prawdy o współczesnej motoryzacji, mówię Ci z ręką na sercu – nie warto płacić za raport VIN. Nie płać za coś, co możesz mieć za darmo.

Jak kupić dobre auto używane?

Po mojej Toyocie kupowałem jeszcze dwa auta. Jedno mam do dziś. Z obydwu byłem bardzo zadowolony, z jednego nadal jestem.

Wiesz jak je kupiłem?

Najpierw wybrałem sobie auta, które mi się podobały. Mam dość specyficzny gust i jestem wybredny (nie tylko w samochodach), dlatego lista nie była długa.

Z tej listy wybrałem samochody, na które mnie było stać. To nie tylko cena auta. To także koszty utrzymania. Wiesz co sprawdzałem? Średnie spalanie i ceny części zamiennych w sklepach. W moim samochodzie nie ma bezpośredniego wtrysku, turbiny, dwumasowego koła zamachowego, baterii, a najdroższa część to pompa paliwa, niestety, za 2000 zł. Szukałem długo, ale nie mam teraz problemów.

Kiedy już wybrałem listę modeli, zacząłem szukać. Od lat piszę o nieuczciwych handlarzach, zatem łatwo rozpoznaję, że to oni wystawili auto do sprzedaży.

Tą wiedzą i doświadczeniem też się z Tobą podzieliłem – na blogu Motocontroler znajdziesz poradnik o tym, jak rozpoznać, że samochód został wystawiony do sprzedaży przez handlarza.

Kiedy miałem już listę 5 interesujących mnie aut, nie kupowałem raportu po VIN. Nie było warto. Nauczył mnie przykład mojej Toyoty. Sprawdziłem samochody za darmo po VIN na naszym portalu Historia Szkód. Tu, gdzie teraz jesteś i gdzie czytasz ten artykuł.

Potrzebowałem tylko numeru VIN. Z pięciu aut trzy miały zapisane szkody, choć były wystawione jako bezwypadkowe. W jednym aucie nie zgadzała się wersja nadwozia, wystawiono kombi, które w VIN figurowało jako sedan. Standardowy „ulep”.

Piąte auto było czyste. Nie zapłaciłem ani grosza za sprawdzanie auta po VIN. Z czterech aut wybrałem jedno.

Sprawdziłem je w Stacji Kontroli Pojazdów, prowadzonej przez mojego znajomego. Mam doświadczenie, wiedzę i sprzęt, mój znajomy również. Ty nie musisz, bo możesz skorzystać z oferty eksperta Motocontroler. On sprawdzi Twoje auto dokładnie tak samo, jak zrobiłem to ja ze swoim znajomym.

Dlaczego polecam Ci sprawdzenie samochodu przez ekspertów Motocontroler?

Ja mam to szczęście, że mam znajomego mechanika i znajomego diagnostę, z którymi się przyjaźnię. Oni mają dla mnie zawsze czas. I wiem, że w razie czego wesprą mnie swoim doświadczeniem. Sam też wiem wiele o autach i o sztuczkach handlarzy. Samochód znalazłem w swojej okolicy, w Centralnej Polsce.

Ty potrzebujesz pomocy. A trudno ją znaleźć, bo możesz natknąć się na takiego mechanika, jak ja, przy zakupie Toyoty. Który nie rozpoznał uszkodzenia wartego 5000 Euro.

Twoje auto może znajdować się w dowolnej części kraju – nie musisz się ograniczać. W całym kraju jest ponad 250 ekspertów Motocontroler. Ekspert przeprowadzi oględziny, jazdę próbną, a potem zabierze auto do wybranej przez siebie stacji SKP. Ekspert Motocontroler nie będzie korzystać z usług diagnosty – on po prostu wynajmuje stację dla siebie. Sam bada auto, sam dokonuje pomiarów profesjonalnym miernikiem grubości lakieru i sam podłącza swój własny komputer diagnostyczny. Ekspert Motocontroler sprawdza auto krok po kroku i krok po kroku opisuje każdy układ, a także przygotowuje zdjęcia cyfrowe. On przygotuje też na koniec dla Ciebie osobistą opinię o samochodzie.

Ale to nie wszystko. W tym samym czasie pracownik firmy Motocontroler, w biurze w Krakowie, sprawdzi wybrane przez Ciebie auto po VIN za darmo. We wszystkich bazach na świecie, do jakich ma dostęp. Dowie się wszystkiego o Twoim samochodzie, o tym, czy kiedykolwiek zgłaszano kradzież, albo uszkodzenia. Jeśli uszkodzenia były, to sprawdzi ich wartość, a może nawet znajdzie zdjęcia.

I za ten raport VIN też nic nie zapłacisz. Będzie on wliczony w koszt sprawdzenia auta przez eksperta Motocontroler. Przecież pisałem Ci na początku – nie płać za raport VIN, jeśli możesz go mieć za darmo.

Jeśli jesteś osobą, której zależy na zakupie dobrego auta, a nie jesteś mechanikiem ani diagnostą, taką metodę sprawdzenia auta przed zakupem Ci polecam.

Wybierz odpowiednie auta. Odrzuć pojazdy po szkodach, dzięki sprawdzeniu po VIN za darmo. Wybierz najlepsze auto i zleć jego sprawdzenie ekspertom Motocontroler.

Opinia zdjecie
Expert radzi

Kupując używany pojazd, zgodność z dokumentami jest jednym z najważniejszych czynników, które należy wziąć pod uwagę.

Kategorie

Powiązane tematy